Level 32 tutaj, 5 lat po ślubie. Ostatnio tak sobie pomyślałem, że straszna rutyna nam się wdarła w życie. Kiedyś się starałem, jakieś kwiaty bez okazji, miłe wiadomości, a teraz? Teraz moje SMSy do żony to głównie: „kup chleb”, „o której będziesz?” albo „młody zjadł obiad” XD
Trochę mi głupio, bo moja Różowa dalej dba o takie pierdoły, a ja stałem się takim typowym mrukiem. Chciałbym jej zacząć
ale skoro jesteś w pracy to masz co robić, twoja żona też. Dla nas to trochę dziwne bo to jest trochę takie wybijanie się z rytmu i szukanie wierszyków zamiast rozwiązywania problemów
@Qullion: nie każdy robi karierę, większość wykonuje nudną robotę, którą można byłoby ogarnąć w połowę / 3/4 czasu a resztę przeznaczyć na "plejstejszyn" gdyby nie szef.
@anna-k123: tak jak mówi @moll wystarczą miłe slowa. Moja lubi, jak się z nią codziennie żegnam przed wyjściem do pracy, mówię jej różne miłe slowa, pierdoły, nawiążuję do wspólnych żartów, sytuacji.
Level 32 tutaj, 5 lat po ślubie. Ostatnio tak sobie pomyślałem, że straszna rutyna nam się wdarła w życie. Kiedyś się starałem, jakieś kwiaty bez okazji, miłe wiadomości, a teraz? Teraz moje SMSy do żony to głównie: „kup chleb”, „o której będziesz?” albo „młody zjadł obiad” XD
Trochę mi głupio, bo moja Różowa dalej dba o takie pierdoły, a ja stałem się takim typowym mrukiem. Chciałbym jej zacząć
@Qullion: nie każdy robi karierę, większość wykonuje nudną robotę, którą można byłoby ogarnąć w połowę / 3/4 czasu a resztę przeznaczyć na "plejstejszyn" gdyby nie szef.