Przed 30.03 dostałem wiadomość, że opóźnienie w dostawie z Chin jest 21 dniowe (z powodu wirusa), czyli jutro sprzęt powinien być już u sprzedawcy i w kilka dni dotrzeć do mnie. Powiedzmy, że jest to w miarę wiarygodne tłumaczenie, więc na razie nie panikuję, no ale sprzętu jeszcze nie mam :P
Sam zastanawiam się teraz nad zakupem i jestem ciekawy czy to nie fake.