Ehh Mirki. Słyszałam, że w Polsce deszczowo, a ja sobie siedzę właśnie w małej knajpce w Barcelonie (btw Vigadi, polecam!) i czekam na mojego niebieskiego, który biegnie teraz pewnie do naszej wynajętej chaty, bo zapomnieliśmy wziąć ze sobą wszystkie hajsy... Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach! Udanego piąteczku Wam życzę!
Mirki! Zastanawiałam się pół wieczoru, jak skonstruować ważnego dla mnie maila. Po kilkudziesięciu minutach stukania w klawiaturę, udało mi się osiągnąć satysfakcjonującą mnie treść. 5 razy przeczytałam wszystko od deski do deski, czy nie ma błędów. Nie ma, wysyłam. Nie mogę spać z podekscytowania, bo to naprawdę ważna sprawa. Wchodzę na maila, żeby przeczytać wiadomość raz jeszcze i ponapawać się swoją mądrością w stylu "to jest tak dobre, że nie mogą mi odmówić".
Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach!
Udanego piąteczku Wam życzę!