Tldr: Szukam książki na temat zarządzania domowym budżetem.
Cześć, mam 25 lat i stwierdzam ,że nie potrafię zarządzać domowym budżetem. Aktualnie rocznie dochodu mam jakieś 45-50k utrzymuję siebie, żonę i dziecko. W niedługim czasie dziecko wysyłamy do żłobka i żona pójdzie do roboty więc trochę odciąży.
Nie zmienia to jednak faktu ,że nie potrafię odłożyć pieniędzy i źle nimi zarządzam. W zasadzie to nie patrzę na co wydaję itd. Coś tam udało mi się
@Zaslawny: 1. Zacznijcie od notowania wszystkich, absolutnie wszystkich wydatków w excelu (nawet batonik za 1pln) i na koniec miesiąca sobie to sprawdzajcie. Jak zobaczysz ile kasy miesiąc w miesiąc przewalasz na głupoty to może da wam to do myślenia 2. Planowanie posiłków na tydzień do przodu daje bardzo dużo (od rana do wieczora, jak w stołówce ( ͡°͜ʖ͡°)), bo za tym idzie 3. Planowanie zakupów
Cześć, mam 25 lat i stwierdzam ,że nie potrafię zarządzać domowym budżetem. Aktualnie rocznie dochodu mam jakieś 45-50k utrzymuję siebie, żonę i dziecko. W niedługim czasie dziecko wysyłamy do żłobka i żona pójdzie do roboty więc trochę odciąży.
Nie zmienia to jednak faktu ,że nie potrafię odłożyć pieniędzy i źle nimi zarządzam. W zasadzie to nie patrzę na co wydaję itd. Coś tam udało mi się
1. Zacznijcie od notowania wszystkich, absolutnie wszystkich wydatków w excelu (nawet batonik za 1pln) i na koniec miesiąca sobie to sprawdzajcie. Jak zobaczysz ile kasy miesiąc w miesiąc przewalasz na głupoty to może da wam to do myślenia
2. Planowanie posiłków na tydzień do przodu daje bardzo dużo (od rana do wieczora, jak w stołówce ( ͡° ͜ʖ ͡°)), bo za tym idzie
3. Planowanie zakupów
Równolegle z punktem 1. nakładacie