Jak to jest, że jedni potrafią zasłaniać twarz jak chce im się kichnąć, używają chusteczki do smarkania, potrafią usiedzieć na dupie w domu. A inni zaś plączą się bez sensu twierdząc, że siedzenie w domu to przesada? Sygnał karetek słychać częściej niż zawsze, a miasto nie wygląda na zakażone. Wśród znajomych tych bliższych i dalszych nic nie wiadomo o poważnych przypadkach zakażenia. Głuchy telefon, jeden drugiemu fakty z neta i tv pod
Yoshi3000

