Nasz szeryf internetów, obrońca moralności, co to studentkę prawa uczył na temat prawa. Ten święty człowiek patrzący na rączki influerserów, co ma kartotekę tak czystą, że tak zwany Konop nic na niego nie znalazł... po prostu p------ł utwór z pewnego animu. Myśląc zapewne, że umie w tak zwane prawo cytatu. A to zwykły dzban i hipokryta ¯\_(ツ)_/¯