@Foka_pl: To głupie i złe prawo(sam miałem problem), ale niestety dostosowane do naszych realiów. U nas, miła gadka z urzędnikiem- trzy -cztery dni i jest po robocie. W przypadku realnego zagrożenia wzywa się strażaków i nie trzeba ŻADNYCH pozwoleń. Jako dziennikarz sam tak załatwiłem ze dwa razy sprawę, dość poważnego zagrożenie. Od momentu wezwania mnie przez czytelnika na interwencję - do uprzątnięcia ściętego drzewa wszystko trwało jakieś półtorej godziny. Dlatego

VictorL
