@ChelseaDagger: bo piszesz ze codziennie się zastanawiasz czy realne czy nie a to już nakręca lęk, musisz przestać tak robić, poczytaj sobie post Victora na zaburzeni.pl jak z tego wyszedł, pracujesz nie swoimi rękami, myślisz nie swoim mózgiem ale masz to w dupie bo nie masz na to wpływu i widocznie tak musi teraz być i dopóki nie zaakceptujesz tego strasznego stanu że on nie jest tak naprawdę straszny bo
mnie dd trzymało miesiąc po bad tripie trawowym i tu od razu zapewniam cie ze nie ma znaczenia ile kogoś trzyma,jednego tydzen drugiego miesiac trzeciego kilka lat, zalezy od kiedy zaczniesz rozumiec i pracowac nad tym,ja na poczatku strasznie sie zesrałem,k---a to napewno schiza mnie dopadła,psychoza,nie pomogł mi jakis mirek ktory zapewnial mnie ze mam psychoze bo przeciez jaralem a to czeste u palaczy,i ze sie myli latwo z nerwica xD. kiedy
@ChelseaDagger: lękowy byłem od dzieciaka (stary alkus, dda, fobia społeczna, te sprawy) ty pewnie też bo niestety w większości przypadków takie stany właśnie dotykają już osoby które i tak mają p--------e życie. tłumilem emocje, dopiero niedawno jak mi się nerwica właśnie objawiła od razu wrzucając mnie w derealizacje zacząłem sobie z tego wszystkiego zdawać sprawę i z---------m na psychoterapię od dziś, bo ogólnie do stanu dd można wrócić. trzeba pozbyć
@justguylol: Mialem mysli samobojcze z rana przez tydzien codziennie, pozbylem sie ich myslac "ta napewno sie zabije,nie p-----l masz zaburzenie i sie nakrecasz jak debil"