Siema, mowa o Madonnie znajdującej się na placu Konstytucji 3 w Warszawie. Pracowałem w Madonnie miesiąc. Było okropnie. Nie dość, że harowałem jak wół na kuchni produkcyjnej, to jeszcze robili mnie na hajs. Posiadając status studenta zarabiałem 25zł na godzinę, gdzie wtedy podstawą było 28,10zł/h. Pracowałem z bydłem. Starsza współpracowniczka, która wierzę że nadal tam pracuje, notorycznie wkładała paluchy i jęzor do jedzenia które potem lądowało w restauracji. Dobrze słyszycie - zamawiając
Temu-victim