Co myślicie o tym, że gdyby Nawałka został odwołany, a bardziej nieprzedłużono by mu umowy. To żeby naciskiem, protestami etc. Wywrzeć presję na PZPN zwiększenia budżetu na pensję dla nowego selekcjonera, żeby udało się ściągnąć kogoś pokroju Carlos'a Queiroz'a. A nie cały czas oscylować w selekcjonerach niższych szczebli.