Czy ktoś mi może wytłumaczyć stanowisko katolików do aborcji? Jestem ateistką od 10 lat i co raz bardziej nie ogarniam. Mam wrażenie, że w ich logice jest więcej dziur niż w serze szwajcarskim. ლ(ಠ_ಠლ)
Dziecko jak umrze przed narodzinami to idzie prosto do nieba (to chyba dobrze), jak umrze po narodzinach to nie zależnie czy zostanie ochrzczone czy nie idzie do nieba. To po co ma
@JesusOfSuburbia: Gdyby Bóg istniał to zaraz za bramą św. Piotra pytałby dlaczego nie korzystaliśmy z medycyny, którą nam udostępnił. ( ͡°͜ʖ͡°)
No ale skoro ta aborcja to grzech kobiety, która ma mieć wolną wole, to skoro dla dziecka to nic nie zmienia to powinno się zostawić wolną wole? W końcu dar boski.
@JesusOfSuburbia: Bóg w takim razie zsyła dziecko tylko po to, żeby sobie pocierpiało przez kilka godzin? Kłóci się to z wizją miłosiernego boga. No chyba, że to forma odpokutowania grzechów dla dusz czyśćcowych. \_(ツ)_/¯
Denerwuje mnie sprowadzanie wszystkiego do "Bo Bóg tak chciał". Skąd ta pewność, że dobrze interpretują wolę boską? Zwłaszcza, że biblii nikt nie czyta. Z punktu widzenia to bardziej " Bo ksiądz tak chciał".
A co jeśli bóg pozwolił na rozwój nauki i humanitaryzmu, żebyśmy sami rozwiązywali takie błędy w matrixie?
@xonick odpowiedź jest jasna i dawno ustalona tylko katolicy ją odrzucają. Przynajmniej współcześni. Bo kiedyś w kulturze chcrześcijańskiej dobijanie umierających było standardem tak jak nie grzebanie dzieci, które umarły przed chrztem, bo księża twierdzili, że nie mają nieśmiertelnej duszy.
Dziecko jak umrze przed narodzinami to idzie prosto do nieba (to chyba dobrze), jak umrze po narodzinach to nie zależnie czy zostanie ochrzczone czy nie idzie do nieba. To po co ma
No ale skoro ta aborcja to grzech kobiety, która ma mieć wolną wole, to skoro dla dziecka to nic nie zmienia to powinno się zostawić wolną wole? W końcu dar boski.
A co jeśli bóg pozwolił na rozwój nauki i humanitaryzmu, żebyśmy sami rozwiązywali takie błędy w matrixie?