Spaliłem sobie dzisiaj zasilacz do klona 3drag produkcji Vellemana. Zwykłe zwarcie spowodowane moim lenistwem, w końcu skręcane ARK to też dobre rozwiązanie, co tam że obok jest normalne gniazdo DC. Wywaliło korki w pokoju, na szczęście sterownik nieuszkodzony. Patrzę forum producenta - "spaliłeś zasilacz? nie ma bezpieczników, zamów nowy". Aha. Czyli rozkręcamy. W środku jednak jest bezpiecznik, spalony, szkoda że tylko po stronie pierwotnej. Odrutowałem na test, podłączamy jałowo - wyrąbało fazę

Soho