
SimcaManiak
Dziś załatwiałem paskudności biurokratyczne w nowej pracy. Lekarz, masa różnych początek na tzw "obiegówce" ogólnie mnóstwo latania za pieczątkami. Najbardziej mnie jednak wkurzyło to, że absolutnie wszyscy pracownicy mieli dostęp do moich danych z poziomu programu komputerowego, i w zasadzie jedna osoba mogła te wszystkie dane zorganizować sobie w ciągu minuty. Najpierw myślałem, że mimo dostępu do tego samego programu, nie mają dostępu do różnych w nim informacji, ale nie. Pewna pani
- Cronox