@AlezWieje: Owszem, pracowała, ale widocznie niedostatecznie dużo, aby to pojąć. Co do rozmowy - ja zawsze jestem na nią gotowy, ale żeby rozmawiać, to trzeba wydawać z siebie jakieś dźwięki, a nie siedzieć śmiertelnie obrażonym. Miewam swoje humorki, jak każdy, ale nie obrażę się na kogoś za to, że okazałem mu brak szacunku ;]