Patrząc na epilog Harry'ego Pottera trudno jest w nim dostrzec dobrego zakończenia historii. Harry zamiast zostać Leo Messim Quiditcha wybrał żmudną robotę za biurkiem, która nie daje satysfakcji. Chłop był kimś, a teraz przewala papiery i wysyła ponaglenia do spłacenia mandatu za użycie różdżki bez pozwolenia. Harry pewnie odziedziczył po starym gen alkoholizmu, który każdego dnia jest wystawiany na próbę tej przeklętej roboty. Johny Walker leżący w szufladzie szepcze do
Patrząc na epilog Harry'ego Pottera trudno jest w nim dostrzec dobrego zakończenia historii. Harry zamiast zostać Leo Messim Quiditcha wybrał żmudną robotę za biurkiem, która nie daje satysfakcji. Chłop był kimś, a teraz przewala papiery i wysyła ponaglenia do spłacenia mandatu za użycie różdżki bez pozwolenia. Harry pewnie odziedziczył po starym gen alkoholizmu, który każdego dnia jest wystawiany na próbę tej przeklętej roboty. Johny Walker leżący w szufladzie szepcze do