Wczoraj złożyłem wypowiedzenie po 27 latach pracy i była to także pierwsza poważna robota. Jak wszędzie były momenty lepsze i gorsze ale generalnie więcej tych dobrych. Pracowałem tam ponad połowę swojego życia ( ͡°͜ʖ͡°)
Z czwartku na piątek straszny stres, spać nie mogłem a jak już zasnąłem to dosłownie śniła mi się praca a każde przebudzenie to myśli czy napewno dobrze robię. Teraz odpuściło ale obawiam
Z czwartku na piątek straszny stres, spać nie mogłem a jak już zasnąłem to dosłownie śniła mi się praca a każde przebudzenie to myśli czy napewno dobrze robię. Teraz odpuściło ale obawiam