Firmy myślą o zastrzeżeniu swojej marki kiedy mają z nią jakieś problemy. czyli wtedy, kiedy szykuje się spór z były pracownikiem, wspólnikiem czy najbliższym konkurentem. W stwierdzeniu, że pierwszy w Urzędzie Patentowym zyskuje najwięcej jest wiele prawdy. Jeżeli ktoś Cię w zgłoszeniu wyprzedzi to taki troll patentowy, troll od znaków towarowych (trademark trolls) może zablokować Ci sprzedaż.
Co z tego, że w dłuższej perspektywie jesteś mu w stanie taki znak towarowy unieważnić, skoro nie możesz działać na Amazonie albo Allegro. Do czasu prawomocnego wyroku Twoja firma się wykrwawi. Kradzież nazwy firmy z pomocą Urzędu Patentowego nie należy do rzadkości. Panuje mit, że wystarczy zastrzec cudzy znak towarowy aby przejąć jego markę. To dużo bardziej skomplikowane.