Mam kota od 17 lat, ale w tym roku przechodzi sam siebie i nie potrafię go ogarnąć (w sumie nic nowego). Na poddaszu ma swój koszyk, gdzie sobie kima. Kiedyś raz na miesiąc, świeżo po jedzeniu, zaraz po wejściu na górę coś tam sobie gadał (miauczał). Pogadał ze 3 razy, kładł się i do spania. Żalił się albo nie wiem, ale mniejsza z tym, bo to nie przeszkadzało.
W tym roku skubaniec
W tym roku skubaniec









#f1