Dlaczego po zrobionych zakupach w biedrze (gdzie często wozki nie są pozapinane) nie potraficie kulturalnie odstawic wozka na miejsce?! Szlachta #!$%@?, z nonszalancją i wysoko uniesioną głową #!$%@? ze swoimi kilogramami cebuli pozostawiając po sobie #!$%@? wózki. Egoistyczne #!$%@? bez szacunku dla pracy innych ludzi! #gorzkiezale ##!$%@?
Od kiedy urodziła mi się córka, zdarza mi się spacerować po miescie z nią w wózku, bo to małe jeszcze. Muszę przyznać że kultura kierowców, na przejsciach dla pieszych jest całkiem przyzwoita i często zatrzymują się aby nas przepuścić. Co ciekawe, zaobserwowałem iż grupą która najcześciej udaje że nie widzi nas przed pasami są wypindrzone gwiazdy w małych gównoautach, w aviatorach albo innych rajbanach na ryju i z komórką przy mordzie. Jedzie
Dzisiejsza konwersacja młodzieży na przystanku: - ta twoja stara to jest jednak #!$%@?. - Ej! Ja twojej matki nie obrażam, ty #!$%@?! #heheszki #truestory
Do niedawna byłem człowiekiem, który bardzo stresował się wszelkiego rodzaju wystąpieniami przed szerszym gronem ludzi. Odpowiedź przy tablicy w szkole, referaty na studiach, prezentacje w pracy – to był dla mnie jeden wielki koszmar. Sytuacja była na tyle nieciekawa, iż stresowałem się nawet kiedy w grupie mniej lub bardziej mi znanych osób, miałem opowiedzieć cokolwiek na swój lub inny temat, podczas luźnej konwersacji. Doskonale pamiętam pojawiające się wtedy uczucie usztywnienia, przechodzące w paraliż. Oblewającą moją twarz purpurę, zanikającą umiejętność budowania poprawnych zdań, pustynię w ustach… Jednym słowem w takich chwilach chciałem po prostu zniknąć. Mając 28 lat byłem już totalnie zmęczony tą fatalną cechą swojego charakteru i zacząłem poważnie obawiać się że nigdzie nie znajdę pomocy. I właśnie około dwóch miesięcy temu, przytrafiła mi się sytuacja która odmieniła wszystko. Zaczęło się od tego, że z okazji dwudziestolecia istnienia firmy w której wówczas pracowałem, szefostwo zorganizowało dla pracowników bankiet. Przed bankietem, miał być dla nas grany spektakl, który z kolei poprzedzały krótkie wystąpienia kierowników poszczególnych działów. Moja tragedia polegała na tym, że w tamtym czasie ja również byłem jednym z tych kierowników. Koncept wystąpień był taki, aby krótko podsumować wyniki i osiągnięcia działu, podziękować wszystkim za wytężoną pracę oraz przedstawić plany na najbliższe lata. Dla większości z Was – pestka. Dla mnie – osobisty Armagedon. Perspektywa przemawiania przed prawie pięcioma setkami osób, spowodowała że już tydzień przed planowaną imprezą prawie nie spałem i praktycznie nie jadłem. Tekst mojej przemowy przygotowałem i wykułem na pamięć. Starałem się wytłumaczyć sobie, że to tylko 5 minut sztywnej korporacyjnej gadki której nikt nie słucha, a potem już tylko zabawa do rana. Nawet machnąłem setkę przed wejściem na scenę!
Taka dziwna sprawa: Nigdy nie miałem problemu z nagością, zdarzało się na imprezach latać na golasa, zenskie czy meskie towarzystwo - wstydu brak. Ale jak ktos stanie obok mnie przy pisuarze, za cholere nie potrafie się odlać! Chyba cierpię na Syndrom Nieśmiałego Pęcherza :/ #nietypowechoroby #heheszki
Kolega poradził mi by w takich chwilach wyobrazić sobie parę kościotrupów tańczących na blaszanym dachu oraz powtarzanie sobie w myślach takiego: tamtaram tamtaram tamtaram.
Własnie sie dowiedziałem że kolega z którym pracuje jest gwiazdą disco polo i jego klipy mają po 20 milionów wyswietleń na jutubie Jak wykorzystać taką znajomość? Oddać się na pierwszej randce? #slawa #bogactwo
Szlachta #!$%@?, z nonszalancją i wysoko uniesioną głową #!$%@? ze swoimi kilogramami cebuli pozostawiając po sobie #!$%@? wózki.
Egoistyczne #!$%@? bez szacunku dla pracy innych ludzi!
#gorzkiezale ##!$%@?