Mi się zaś pierwszy raz zdarzyło obudzić z powodu rozbawienia mnie snem. Śmiło mi się że jakiś wielki wojownik i czarodziejka wybili okupujące małe miasteczko zło (z tego co pamiętam były to raz wilkołaki, raz coś w rodzaju mumi. Sen nie był konsekwentny pod tym wzgędem). Jak już to zrobili, to urządzili celebrację tańcząc i wykrzykującradośnie dobre rzeczy które teraz powrócą. Były one w większości bezsensowne i ich nie pamiętam, w końcu
#skoki