@McLeod: mam podobny problem z moją. Tyle, że ja z nią mieszkam.
W momencie, w którym wychodzi z pracy, dzwoni do mnie. Tak się składa, że zazwyczaj jestem w domu wcześniej, więc nie mogę się wymigac, że mam coś do roboty.
Po przedyskutowaniu absolutnie wszystkich ciekawych zdarzeń z danego dnia, przechodzimy do drugiej fazy rozmowy, w której albo wyciskamy jakieś ostatnie, głupie i jałowe wnioski z już przedyskutowanych tematów (żeby
Musiałem, po prostu musiałem.
Założyć konto i zapytać, bo muszę zapytać o coś co moja męska głowa nie ogarnia.
Czy
Dajesz się babom wykorzystywać to Cię wykorzystują.
W momencie, w którym wychodzi z pracy, dzwoni do mnie. Tak się składa, że zazwyczaj jestem w domu wcześniej, więc nie mogę się wymigac, że mam coś do roboty.
Po przedyskutowaniu absolutnie wszystkich ciekawych zdarzeń z danego dnia, przechodzimy do drugiej fazy rozmowy, w której albo wyciskamy jakieś ostatnie, głupie i jałowe wnioski z już przedyskutowanych tematów (żeby