Jedyne co pozwala mi funkcjonować w dorosłości to fakt, że nie traktuje siebie jak normalnej osoby, tylko żyję ze świadomością, iż inni mają mnie za podczłowieka. To, co robię, nie ma większego znaczenia, bo i tak nie zmieni to myślenia innych o mnie. Chociaż tyle, że już nie mam żadnych wymagań względem siebie, żadnych oczekiwań, żadnych planów, żadnych marzeń.
#przegryw
#przegryw

















Jestem sam, bo jestem brzydki, to jest fakt, a to że mam nikogo, to czasem jest przykro.
*Pracuje
Co do poprawiania wyglądu, to faceci mają barierę i toczy się to wolniej niż u babek, bo u was to już jest norma społecznie akceptowalna i oswojona (inna sprawa, że niektóre to z tym przesadzają). U facetów w zasadzie tylko przeszczep włosów jako tako przebija się do mainstreamu, i dobrze. Niesety wzrostu praktycznie nie da się poprawić, a zabiegi z