Mam problem, na który nie mogę odnaleźć już dłuższy czas odpowiedzi. Konsultowałem się z jednym radcą prawnym, ale jego "porda" zostala zweryfikowana w sądzie rejonowym.
Od poltora roku próbuje zlicytować nieruchomość ojca aby odzyskać zalegle alimenty. Nieruchomości nikt nie chce kupić, ponieważ w KW jest zapis o służebności dla mojej nieżyjącej juz od prawie 2 lat babci. Z ojcem nie mam kontaktu 10 lat.
@M111-C200K: były 2 licytacje? Nie możesz przejąć tej nieruchomości jako wierzyciel i ogarnąć to samodzielnie, a potem sprzedać? Będzie to lepsze dla Ciebie bo jak jest na licytacjach to każdy wie.
@M111-C200K: imho porada prawnika była dobra a baby z okienka nie sa odpowiednim źródłem wiedzy merytorycznej. Natomiast nie rozumiem generalnie sensu skoro ta służebność po licytacji i tak wygaśnie więc jaki miałaby ona mieć wpływ na zainteresowanie kupujących?
Mam problem, na który nie mogę odnaleźć już dłuższy czas odpowiedzi. Konsultowałem się z jednym radcą prawnym, ale jego "porda" zostala zweryfikowana w sądzie rejonowym.
Od poltora roku próbuje zlicytować nieruchomość ojca aby odzyskać zalegle alimenty. Nieruchomości nikt nie chce kupić, ponieważ w KW jest zapis o służebności dla mojej nieżyjącej juz od prawie 2 lat babci. Z ojcem nie mam kontaktu 10 lat.
Radca