American McGee to jeden z developerów, którego najbardziej szanuję nie tylko za jego kreacje, ale za to, jak cholernie ciężkie miał życie, a mimo to dał radę wyjść na prostą.
W którymś z wywiadów American wspomniał, że inspiracja do stworzenia Alicji w tak makabrycznym tonie pochodzi z jego ciężkiego, oszałamiającego wręcz dzieciństwa. W 13 urodziny McGee, jego ojciec, którego właśnie wtedy spotkał pierwszy raz w życiu, pojawił się "cuchnący moczem" i rzucił się na niego, próbując wyłupić mu oczy, niepewny swoich dalszych zamiarów - zamierzał go zgwałcić lub zabić. McGee uszedł z życiem proponując pijanemu ojcu, żeby oboje wzięli swoje auta i pojechali do baru się napić - oczywiście próbował go oszukać (co, nawiasem mówiąc, było wyjątkowo dobrą dywersją zważając na jego wiek). Ojciec się zgodził, a niedługo później wziął udział w wypadku samochodowym, uderzając w słup telefoniczny.
McGee miał wręcz niezliczoną ilość przyszywanych ojców przez lata dorastania. Skończyło się to dopiero wtedy, gdy jego matka na stałe związała się z transseksualną kobietą. Któregoś dnia, gdy McGee miał 16 lat i wrócił do domu po szkole, jedyne co zastał na miejscu to puste, opustoszałe mieszanie. Jedyne, co zostało, to jego łóżko, ubrania, książki oraz jego Commodore 64. Jak się potem dowiedział, jego matka sprzedała dom, żeby móc zapłacić za dwa bilety lotnicze i koszt operacji płci dla jej partnerki. Zostawiła go samemu sobie. Spakował więc swój komputer, rzucił szkołę i ruszył w samotną podróż, pracując lokalnie w najróżniejszych zawodach, koniec końców zatrudniając się na stałe w salonie
@Luvsic: Wow. Uwielbiam jego dwie Alicje i nigdy nie wgłębiałem się w jego biografię ale teraz nie dziwię się, czemu miejscami te gry był tak pokręcone(╭☞σ͜ʖσ)╭☞
W którymś z wywiadów American wspomniał, że inspiracja do stworzenia Alicji w tak makabrycznym tonie pochodzi z jego ciężkiego, oszałamiającego wręcz dzieciństwa. W 13 urodziny McGee, jego ojciec, którego właśnie wtedy spotkał pierwszy raz w życiu, pojawił się "cuchnący moczem" i rzucił się na niego, próbując wyłupić mu oczy, niepewny swoich dalszych zamiarów - zamierzał go zgwałcić lub zabić. McGee uszedł z życiem proponując pijanemu ojcu, żeby oboje wzięli swoje auta i pojechali do baru się napić - oczywiście próbował go oszukać (co, nawiasem mówiąc, było wyjątkowo dobrą dywersją zważając na jego wiek). Ojciec się zgodził, a niedługo później wziął udział w wypadku samochodowym, uderzając w słup telefoniczny.
McGee miał wręcz niezliczoną ilość przyszywanych ojców przez lata dorastania. Skończyło się to dopiero wtedy, gdy jego matka na stałe związała się z transseksualną kobietą.
Któregoś dnia, gdy McGee miał 16 lat i wrócił do domu po szkole, jedyne co zastał na miejscu to puste, opustoszałe mieszanie. Jedyne, co zostało, to jego łóżko, ubrania, książki oraz jego Commodore 64. Jak się potem dowiedział, jego matka sprzedała dom, żeby móc zapłacić za dwa bilety lotnicze i koszt operacji płci dla jej partnerki. Zostawiła go samemu sobie. Spakował więc swój komputer, rzucił szkołę i ruszył w samotną podróż, pracując lokalnie w najróżniejszych zawodach, koniec końców zatrudniając się na stałe w salonie
źródło: comment_eLGRFiVNfDSJ4HRxfB0yvtNxsjuUGdel.jpg
Pobierz