Po głębszej analizie naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić posiadanie dziewczyny i wspólne mieszkanie z nią. Mam prawie 30 lat na karku, zero doświadczeń plus pewną już stabilizację i uważam, że taka dziewczyna byłaby źródłem wielu obaw i problemów. Chyba za bardzo mną rządzi lęk, ale no pojawiają się te pytania: czy mnie nie zdradzi, nie oskubie, czy będzie lojalna, wierna czy przymknie oko na moje wady itd. Plus tak jak mówię wygodnie
okti325