Artykuł skłonił mnie do napisania tego komentarza. Możecie mi wierzyć lub nie ale byłem po jednej i drugiej stronie monety. W podstawówce byłem nico grubszy ( czytaj około 100kg) dlatego byłem ulubieńcem całej szkoły, w szczególności pewnych braci bliźniaków starszych o dwa lata. W tamtym czasie często jadłem piasek w drodze do domu jeśli rozumiecie co mam na myśli. Gnębiono mnie około dwóch lat do momentu kiedy, mój starszy brat zobaczył to
@ZolniezMordoru: Jasne sztuką jest nauczyć go samoobrony aby patus się już nie przypier....ł. Jakie jest twoje najgorsze wspomnienie z dzieciństwa ? Bo ja mam takich sporo.
@CzaryMarek: Mam propozycję dla ciebie. Najpierw idź na jakiekolwiek zajęcia, bez różnicy jakie. Na dzień dzisiejszy mam 33 lata i nadal chodzę na dwa typy zajęć krav-maga i kyokushin. I gwarantuję ci że pierwsze czego uczą na tych zajęciach to unikanie konfrontacji. Po drugie porozmawiamy gdy ciebie lub twoje dzieci ktoś będzie niewinnie zaczepiał a ty będziesz mógł rozmawiać z nauczycielką, i po pierwszej takiej interwencji twoje dziecko lub ty będą
@ZolniezMordoru: Skoro masz sporo takich to wiesz że ciężko się je przeżywa. Uciekając na każdej przerwie do biblioteki aby zjeść tam kanapkę a nie piasek. Dlaczego di dziś pamiętam te dni? Myślisz że to przez sentyment? Przychodzi dzień gdy zastanawiasz się dlaczego ty? Nikomu nic nie zrobiłeś, to przez wygląd, charakter, to że jesteś biedy czy może coś innego. A jeśli trafi na dobre zajęcia to nauczą go pomagać słabszym. Ja
W podstawówce byłem nico grubszy ( czytaj około 100kg) dlatego byłem ulubieńcem całej szkoły, w szczególności pewnych braci bliźniaków starszych o dwa lata. W tamtym czasie często jadłem piasek w drodze do domu jeśli rozumiecie co mam na myśli. Gnębiono mnie około dwóch lat do momentu kiedy, mój starszy brat zobaczył to
Ja