#anonimowemirkowyznania Pytanie do osób ogarniętych w psychologii. Dłuższy czas nie potrafiłem siebie zaakceptować, zarówno jeżeli chodzi o powłokę jak i wnętrze. Depresja i nerwica mnie dręczyła. Wiedziałem że muszę zmienić swój charakter. Zbudowałem sobie bardzo konkretny obraz siebie, jaka osobą chcę być. Problem w tym że kiedy nerwy mnie nie wyniszczają od środka jestem dokładnie taki jakiego sobie wyobraziłem jaki być powinienem. Często nawet w bardziej przerysowanej formie zupełnie mimochodem.
@AnonimoweMirkoWyznania: człowiek zawsze kogoś udaje, bo jesteśmy wypadkową sytuacji, których byliśmy uczestnikami i jak je sobie wyobraziliśmy. Polecam się nie stresować :P
@AnonimoweMirkoWyznania: zwykła człowiecza sprawa. Mam kilku znajomych, którzy w każdej dyskusji starają się dowieść "swojej racji", nie ważne są uczucia, dobra zabawa ze spotkania itd. zapomniałeś prawdopodobnie przez brak znajomych na czym polegają bliższe kontakty interpersonalne. To co robisz to wykorzystywanie swojej wiedzy, inteligencji + branie za pewnik ciągu przyczynowo skutkowego (sytuacje życiowe jako odpowiedź zero jedynkowa). Pewnie jesteś inteligentny i nie możesz dopuścić do siebie żadnej głupoty. Z czego
Pytanie do osób ogarniętych w psychologii. Dłuższy czas nie potrafiłem siebie zaakceptować, zarówno jeżeli chodzi o powłokę jak i wnętrze. Depresja i nerwica mnie dręczyła. Wiedziałem że muszę zmienić swój charakter. Zbudowałem sobie bardzo konkretny obraz siebie, jaka osobą chcę być. Problem w tym że kiedy nerwy mnie nie wyniszczają od środka jestem dokładnie taki jakiego sobie wyobraziłem jaki być powinienem. Często nawet w bardziej przerysowanej formie zupełnie mimochodem.