Jechałam sobie dzisiaj tramwajem w #poznan . Miałam miejsce siedzące, ale na jednym przystanku zauważyłam kobietę w bardzo zaawansowanej ciąży (mimo kurtki było dość wyraźnie widać jej wieeelki brzuch). Jak tylko weszła i stanęła nieopodal mnie, wstałam i ustąpiłam jej miejsca. Podziękowała, usiadła. I wtedy się zaczęło. Baba (ok.50) siedząca obok odwróciła się w moją stronę i zaczęła się bulwersować, że dlaczego jej miejsce ustąpiłam skoro z boku stoi starsza osoba i w ogóle, że jestem niewychowana. To jej powiedziałam, że kobieta ciężarna ma chyba prawo siedzieć i poza tym, to ona też może przecież zwolnić miejsce skoro jest taka chętna. I wtedy do dyskusji włączyły się inne #starebaby i chórem stwierdziły, że ciąża to nie choroba i że za komuny to nie było takiego chamstwa jak teraz
I tak przez jakieś 15 minut #!$%@?ły na mnie i na tą niewinna kobietę.
Tak bardzo #!$%@?ą mnie te emerytki, które uważają się za pępek świata i myślą, że mogą mieszać innych z gównem, bo coś jest nie po ich myśli. I zastanawia mnie, czy one zawsze były takimi idiotkami czy to przychodzi z wiekiem...
@kulu: a poprosić o ustąpienie to nie łaska? Ja np nie lubię #!$%@?ć breakdancea w autobusie wstając i siadając bo ktoś mi powie, że "nie, nie ja tylko jeden przystanek". Do tego jak nieraz było już pisane, nie chcę pomylić grubej z ciężarną bo przypał trochę. W ogóle ludzie mają z proszeniem jakiś zajebisty problem. Jakby mnie choćby dziesięciolatek poprosił o ustąpienie miejsca nawet bez powodu to bym to zrobiła,
Ten film dedykuję wszystkim ciulom, którzy na mnie trąbią gdy zatrzymuję się przed przejazdem kolejowym (i nie wjeżdżam na niego dopóki znajduje się tam inny samochód - musi być miejsce na ewentualną ucieczkę). To przejazd w mojej okolicy:
I tak przez jakieś 15 minut #!$%@?ły na mnie i na tą niewinna kobietę.
Tak bardzo #!$%@?ą mnie te emerytki, które uważają się za pępek świata i myślą, że mogą mieszać innych z gównem, bo coś jest nie po ich myśli. I zastanawia mnie, czy one zawsze były takimi idiotkami czy to przychodzi z wiekiem...
W ogóle ludzie mają z proszeniem jakiś zajebisty problem. Jakby mnie choćby dziesięciolatek poprosił o ustąpienie miejsca nawet bez powodu to bym to zrobiła,