Mirki i mirabelki,
mam sprawę. Moja dobra znajoma robi po godzinach makramy (patrz zdjęcie :)) i sprzedaje je w internecie, ale biznes średnio się kreci i dziewczyna jest podłamana, bo widzi że innym laskom na instagramie czy fb sprzedaje się towar aż miło. Wkłada w to całe serce, siedzi po nocach i wiąże te supły, a ja muszę patrzeć jak się smuci bo od niej kupić nikt nie chce. Ceny ma konkurencyjne, towar
mam sprawę. Moja dobra znajoma robi po godzinach makramy (patrz zdjęcie :)) i sprzedaje je w internecie, ale biznes średnio się kreci i dziewczyna jest podłamana, bo widzi że innym laskom na instagramie czy fb sprzedaje się towar aż miło. Wkłada w to całe serce, siedzi po nocach i wiąże te supły, a ja muszę patrzeć jak się smuci bo od niej kupić nikt nie chce. Ceny ma konkurencyjne, towar



mam sprawę. Moja dobra znajoma robi po godzinach makramy (patrz zdjęcie :)) i sprzedaje je w internecie, ale biznes średnio się kreci i dziewczyna jest podłamana, bo widzi że innym laskom na instagramie czy fb sprzedaje się towar aż miło. Wkłada w to całe serce, siedzi po nocach i wiąże te supły, a ja muszę patrzeć jak się smuci bo od niej kupić nikt nie chce. Ceny ma konkurencyjne, towar