Pisał Ewangelie swobodnie i bez obaw o prześladowania, bowiem wiekszosc ludzi, którzy byli świadkami tamtych wydarzeń już nie żyli.
@Le_Kuak: to, że świadkowie nie żyli (może poza kilkoma wybrykami natury którzy dożyli setki albo okolic) ma się nijak do prześladowań lub ich braku. Chrześcijanie spotykali się z prześladowaniem nawet z 200 lat po wszystkim. Wtedy to już na 100 procent żaden świadek wydarzeń nie żył.
@Le_Kuak: to, że świadkowie nie żyli (może poza kilkoma wybrykami natury którzy dożyli setki albo okolic) ma się nijak do prześladowań lub ich braku. Chrześcijanie spotykali się z prześladowaniem nawet z 200 lat po wszystkim. Wtedy to już na 100 procent żaden świadek wydarzeń nie żył.