Jak to jest z tym Tinderem? Nie narzekam na brak zainteresowania ze strony kobiet, na ulicy czy w pracy same do mnie zagadują, uśmiechają się, wysyłają znaki itd. Myślałem, że jak założe konto na Tinderze to nie będę się mógł od nich odpędzić. Przez pierwsze 24h po założeniu konta, średnio 1 like na 1 godzinę. Od drugiego dnia przez kolejne 2 tygodnie 2-3 like'i. Czy ja coś robię nie tak czy społeczność
@Przepoczwarzenie: nie, nie pytają o godzinę :) niektóre nawet bez ogródek pytają się, czy mam dziewczynę, kiedy mam czas się spotkać i czy wyskoczymy potańczyć. Same dają mi swój numer, ja nawet nie muszę sie o to starać. Stąd moje zdziwienie sytuacją zastaną na Tinderze.
@Mistborn: nie wiem, może nie ogarniam aplikacji. Mało daje likeów, czekam raczej na polubienia od dziewczyn. A skoro one mają 100 bolców na boku z którymi mogą zrobić co zechcą to po co same mają dawać like? :) Zdałem sobie sprawę, że to nie dla mnie. Jak laska mi odpisuje po 15 min na czacie bo odpisuje też 20 innym, to ja pasuje. Chyba jestem zbyt staroświecki.
Nie narzekam na brak zainteresowania ze strony kobiet, na ulicy czy w pracy same do mnie zagadują, uśmiechają się, wysyłają znaki itd. Myślałem, że jak założe konto na Tinderze to nie będę się mógł od nich odpędzić. Przez pierwsze 24h po założeniu konta, średnio 1 like na 1 godzinę. Od drugiego dnia przez kolejne 2 tygodnie 2-3 like'i. Czy ja coś robię nie tak czy społeczność
Zdałem sobie sprawę, że to nie dla mnie. Jak laska mi odpisuje po 15 min na czacie bo odpisuje też 20 innym, to ja pasuje. Chyba jestem zbyt staroświecki.