#anonimowemirkowyznania Związanie się z matką z dzieckiem to ma być niby #przegryw? Ja właśnie tak zrobiłem i wiecie co? Jest zayebiście.
Gość niestety pożegnał się z życiem w wypadku drogowym, ona została z dwójką - potem zjawiłem się ja. Nieco przegrany, ale nie zupełny piwniczak, ona raczej ze strefy premium, solidne 8/10. Generalnie ona jest mega szczęśliwa, dzieciaki mają ojca a ja mam rodzinę, której sam z siebie nigdy bym zapewne nie założył. Wiecie, dziewczyny mają oczekiwania a dla takiej matki to wystarczy w sumie nawet to, że jesteś i postąpisz jak ojciec kiedy trzeba. Ominłęy mnie te wszystkie cyrki ze ślubem, dzieciaki są na tyle duże, że nie trzeba im już wycierać dupy ale wciąż na tyle małe żeby cię bezwarunkowo polubić. Ona ma w zasadzie spłacone mieszkanie, bo gość był ogarnięty życiowo i jak urodziło się dziecko, to wykupił ubezpieczenie na życie, za które zostało spłacone w dużej części. Na dzieciaki jest renta z ZUSu do tego 500+ i ona pracuje na pół etatu, więc finansowo luz. Seksu mam aż dosyć. Wszystko nieformalne, więc jeżeli coś się spieprzy to mogę sobie normalnie odejśc, bez żadnej rozwodowej dramy. I to jest właśnie najlepsze w tej całej sytuacji - nikt nie wymaga ode mnie tak naprawdę niczego, a mam wszystko.
Związanie się z matką z dzieckiem to ma być niby #przegryw? Ja właśnie tak zrobiłem i wiecie co? Jest zayebiście.
Gość niestety pożegnał się z życiem w wypadku drogowym, ona została z dwójką - potem zjawiłem się ja. Nieco przegrany, ale nie zupełny piwniczak, ona raczej ze strefy premium, solidne 8/10. Generalnie ona jest mega szczęśliwa, dzieciaki mają ojca a ja mam rodzinę, której sam z siebie nigdy bym zapewne nie założył. Wiecie, dziewczyny mają oczekiwania a dla takiej matki to wystarczy w sumie nawet to, że jesteś i postąpisz jak ojciec kiedy trzeba. Ominłęy mnie te wszystkie cyrki ze ślubem, dzieciaki są na tyle duże, że nie trzeba im już wycierać dupy ale wciąż na tyle małe żeby cię bezwarunkowo polubić. Ona ma w zasadzie spłacone mieszkanie, bo gość był ogarnięty życiowo i jak urodziło się dziecko, to wykupił ubezpieczenie na życie, za które zostało spłacone w dużej części. Na dzieciaki jest renta z ZUSu do tego 500+ i ona pracuje na pół etatu, więc finansowo luz. Seksu mam aż dosyć. Wszystko nieformalne, więc jeżeli coś się spieprzy to mogę sobie normalnie odejśc, bez żadnej rozwodowej dramy. I to jest właśnie najlepsze w tej całej sytuacji - nikt nie wymaga ode mnie tak naprawdę niczego, a mam wszystko.
#stulejacontent #wygryw