@Immoderate: Opie, jakbym siebie słyszał. Całe życie oszczędzałem. Ale udało mi się wybudować dom przed 50. Teraz powoli realizuje inne projekty. Powolutku. Los mi zabrał żonę, mam fajne dzieci. Pozmieniały się priorytety. Odkrywam życie na nowo. Koledzy, imprezy, praca bez umiaru. To wszystko dym, fugasi. Liczy się silna relacja z najbliższymi, słuchanie ich potrzeb, pomaganie im, drobne zwycięstwa i kontakt z przyrodą. Przyroda cie uspokoi, wyciszy, i pokaże fascynujące rzeczy.