@wetnosekoala: nie wiem być może miał zły dzień, ale kiedy wcześniej pisaliśmy to wszystko było Ok pisał ze już się mnie nie może doczekać (bo wracałam ze studiów) i się dopytywał kiedy przyjadę. Poza tym to nie pierwszy raz kiedy przez niego płacze a on wtedy udowadnia mi swoją racje zamiast no nie wiem przynajmniej się nie odzywać i nie dokładać mi bardziej
@BQP: napisałam ze zaczelam isc do domu bo mi było zimno, jakby było ciepło to bym spokojnie na niego czekała. Poza tym dzwoniłam i później odebrałam od niego telefon a on się zdenerwował ze nie poczekałam co moim zdaniem nie jest powodem do awantur
@Naxster: zdaje sobie sprawę z tego ze to chory argument i ze wszyscy tutaj piszący maja racje ze najlepiej jakbym go zostawiła. Tylko kurde ja go niestety kocham i jako ze wcześniej nie miał aż takich chorych akcji to dam mu jeszcze jedną szanse. porozmawiałam z nim dzisiaj i postawiłam sprawę jasno ze jeszcze raz takie coś i się pożegnamy. I naprawdę tak myśle, fajnie jest mieć w końcu w------e.