@Tired_: Dokładnie, ja siedziałem raz w psychiatryku 5 lat temu i mi wystarczy xd. Najlepsze jest to, że w psychiatryku znanym w Wwa normalnie jarało się trawę i ćpało na oddziale xd
@Wykponik2137: Bez zaprzestania tego co robisz obecnie nigdy się z tego nie wyrwiesz, no i kwestia akceptacji, że życie na trzeźwo jest ciężkie, pełne problemów no i nudniejsze trzeba to zakceptować po prostu to, a jak człowiek sam nie ogarnia to niech idzie po pomoc. To taki starting point
@Wykponik2137: To zbyt pochopnie to napisałem, wybacz. Znam to z autopsji p--------e to jest. Tak szczerze to według mnie nie ma zbytnio wielu leków psychotropowych dobrych + kwestia tego, że możesz na większość nie zareagować dobrze i c--j. Mi najbardziej pomogło jak sam sobie dopasowałem leczenie i potem dawałem sam z siebie sugestie lekarzowi i uzależnienie się od innych rzeczy, które przynajmniej dają jakąś wartość + akceptacja rzeczywistości w jakiej
Serio chłopy kryształ tak niby uzależnia? Ja że tak powiem nie próżnowałem, a wyszło tak, że ostatnio miałem chwilę bidę z hajsem, nie jestem typem co zastawia wszystko z chałupy w lombardzie byleby się porobić i jakoś mnie nie "skręca". Czy bym chciał przywalić - owszem, ale wielkiego ciśnienia nie mam. To już pregaba albo benzo uzależniają o wiele mocniej, a to niby "leki". Tylko żeby od razu był jakiś kontekst, ja
@4mmc-enjoyer: Według mnie nie uzależnia w taki sposób, ale jak już nawiążesz z nim mocną relację to prawie nie da się o nim zapomnieć w pełni na zawsze.