Sobota wieczór, normictwo na baletach. Przypomniało mi się, że jak byłem dzieckiem, to jedyne kary jakie dostawałem, to był zakaz komputera. Typowy normik dostawał szlaban na wychodzenie z domu, na spotykanie się z kolegami, na granie w piłkę po lekcjach. U mnie nie było sensu wymierzać takich kar, bo ja nigdy nie miałem kolegów xD. Praktycznie nie wychodziłem z domu poza codzienną szkołą. Typowy norman od gimnazjum spotykał się z kolegami, coś

ToJestNiepojete