Od jakiegoś czasu współpracuję z Gdańskim Pogotowiem Opiekuńczym. Jest to placówka, do której trafiają na tymczasowy pobyt dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, biednych lub takie, których rodzice z różnych przyczyn nie mogą się zająć (np. samotna matka, nieposiadająca innej rodziny, która trafiła do szpitala). Ostatnio wyszło, że jedna dziewczynka nie może jechać na wycieczkę szkolną, ponieważ placówki nie stać na jej sfinansowanie. Zrobiliśmy z kolegami ściepę i ta dziewczynka pojedzie, ale
Zmusiłeś mnie do założenia konta. Jeszcze dzisiaj zorientuje się, czy mam w domu coś z rzeczy do oddania. Od teraz, rzeczy które nie będą mogły się przydać przy kolejnych dzieciach, będziemy oddawać do GPO właśnie.
@PrzodownikPracy Jeszcze z różowym to muszę ogarnąć, aczkolwiek nie będzie to problem. Dotąd, takie rzeczy jak zabawki oddawaliśmy do zaprzyjaźnionego żłobka, ale tutaj to większa potrzeba. Dużo ubrań też dostawaliśmy od znajomych, także przekazanie ich dalej to żadna strata
Od jakiegoś czasu współpracuję z Gdańskim Pogotowiem Opiekuńczym. Jest to placówka, do której trafiają na tymczasowy pobyt dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, biednych lub takie, których rodzice z różnych przyczyn nie mogą się zająć (np. samotna matka, nieposiadająca innej rodziny, która trafiła do szpitala). Ostatnio wyszło, że jedna dziewczynka nie może jechać na wycieczkę szkolną, ponieważ placówki nie stać na jej sfinansowanie. Zrobiliśmy z kolegami ściepę i ta dziewczynka pojedzie, ale
Jeszcze z różowym to muszę ogarnąć, aczkolwiek nie będzie to problem. Dotąd, takie rzeczy jak zabawki oddawaliśmy do zaprzyjaźnionego żłobka, ale tutaj to większa potrzeba. Dużo ubrań też dostawaliśmy od znajomych, także przekazanie ich dalej to żadna strata