@Celsus: No, te odpowiedzi męża to jest coś nieprawdopodobnego. Albo jej nienawidzi i wie co się stało, albo ma ją i jej los totalnie w dupie, sądząc po takich tekstach:
Chociaż teraz bym się składniał, że tam mogło się wydarzyć coś niefajnego
Czyli mam rozumieć, że mąż nie wiedział nawet czy matka jego żony ma siostrę? I to w dodatku w środowisku tak hermetycznym jak ŚJ? Przecież to śmierdzi na kilometr.
Bardzo mi się spodobała hipoteza jednego z udzielających się tam:
Z dostępnych dotychczas informacji najbardziej prawdopodobna jest hipoteza że to zniknięcie z premedytacją Pani Izabeli, dodatkowo związane z ucieczką przed osobą/osobami, przez których była śledzona/czuła zagrożenie. Przesłanki:
Kobieta złożyła na policji oświadczenie, że nie życzy sobie kontaktu z rodziną. Poprosiła też, by media nie ujawniały jej nowego miejsca pobytu.
Prokuratura nie kończy śledztwa w tej sprawie. Będzie sprawdzała, czy Izabela P. ukrywała się dobrowolnie, czy ktoś mógł ją do tego zmusić. A także, czy jej ukrywanie się przez 11 dni mogło wynikać z obawy o własne życie. Już wcześniej pojawiały się spekulacje, że kobieta mogła się bać, że ktoś
A tak na poważnie, to ciekaw jestem jaką rolę tutaj odegrał ten zbór SJ... 🤔 Ponoć wszyscy włączyli się w poszukiwania, ale wg mnie równie dobrze mogli ją zamordować, zwłaszcza biorąc pod uwagę opowieści tej niby-ciotki tygrysicy o usuwaniu zgniłego jabłka, żeby nie zepsuło reszty w koszu.... [ https://wydarzenia.interia.pl/dolnoslaskie/news-poszukiwania-izabeli-parzyszek-niespodziewana-wiadomosc-od-c,nId,7759705 ]
Zgdadzam się.
grupa FB o zaginięciu
Bardzo mi się spodobała hipoteza jednego z udzielających się tam:
https://youtu.be/WgMki4X1Uw8
Sprawa niby rozwiązana, a pytań jeszcze więcej. Moim zdaniem porwanie/doprowadzenie do obłędu przez sektę ŚJ.