Cześć wszystkim Niedawno zdobyłem uprawnienia UDT na wózki widłowe. Wiadomo jak to na kursie.. "zabierz dwie palety przed sobą slalom przodem i tyłem, odstaw palety.. następny". W międzyczasie zdecydowałem się zgłosić CV do pewnej firmy produkcyjnej (można powiedzieć że to pierwsza "normalna" praca po skończeniu edukacji). Wykonałem wszystkie badania, a w poniedziałek pierwszy dzień pracy. I tu pytanie do doświadczonych osób: Jak to realnie wszystko wygląda? Na co uważać, jakich zachowań unikać?
@Elrahello będziesz pracował z ludźmi z całego przekroju, z przewagą tych dziwnych. Po pół roku stwierdzisz,że trzeba było się uczyć. Co do samej jazdy, oby nikt nie stał w pobliżu Ciebie
@niedasieukryc: Sprawa pracy za granicą o tyle jest prosta, że w chociażby w Niemczech masz jasno opisane "Operator wózka widłowego" i przez 8h robisz tylko na nim bądź magazynier z uprawnieniami(czytaj.wykonujesz robotę magazynową a w międzyczasie jeszcze cos na wózku porobisz).W Polsce w głównej mierze masz tą drugą opcję, rzadziej tą pierwszą. W Holandii i Szwecji dasz radę po angielsku, w Norwegii ciężej. Musisz zwracać uwagę na ogłoszenia prac za
Niedawno zdobyłem uprawnienia UDT na wózki widłowe. Wiadomo jak to na kursie.. "zabierz dwie palety przed sobą
slalom przodem i tyłem, odstaw palety.. następny". W międzyczasie zdecydowałem się zgłosić CV do pewnej firmy produkcyjnej (można powiedzieć że to pierwsza "normalna" praca po skończeniu edukacji). Wykonałem wszystkie badania, a w poniedziałek pierwszy dzień pracy. I tu pytanie do doświadczonych osób: Jak to realnie wszystko wygląda? Na co uważać, jakich zachowań unikać?