Miałam pracę, całkiem fajną. Podkreślić "miałam". Minęło 1,5 tygodnia i dzisiaj stwierdziłam, że mam dość. Miałam dopełnić do dwóch, by mieć jednak ciut więcej pieniędzy. Zniosę wszystko, ale kolesiostwa nigdy w życiu. Dwa dni było świetnie, bo to nie jest trudna praca. Zwłaszcza, że była związana z moimi zainteresowaniami i wiele produktów mam w domu. Do tej pory pracowaliśmy z chłopakiem młodszym ode mnie w fajnym tempie, kierownik nie miał
Włączyłam w przerwie na chwilę i własnie ten drugi ( chyba Rafał ) odpowiadał na pytanie, jak to było z rzekomym dawaniem przez kierownika, pieniędzy na a-----l. zbulwersowany notorycznymi pytaniami ( aż się zaślinił ) oczywiście zaprzeczył, równoczesne potwierdzając ze kierownik dawał im kasę za wywiady. Temat już był niejednokrotnie wałkowany ze NIE DAJE SIĘ PIENIĘDZY ALKOHOLIKOWI. Kierownik bił się ręka w pierś, twierdząc ze nie był tego świadomy ( był był,
@deviator: ej ej. nie próbuj sztuczek manipulacyjnych, starając się wpłynąć na przekonania społeczeństwa, ze kanał jto nie miał być pomocowy. Koncepcja stawiania ludzi z marginesu na nogi i otwarcie w tym celu zrzutek pomocowych, zakończyła się po interwencji Polsatu, gdy zaczęło się robić ryzykownie, a ludzie odgrażali się ze sprawę zgłoszą do prokuratury.
Do tej pory pracowaliśmy z chłopakiem młodszym ode mnie w fajnym tempie, kierownik nie miał
Już mam kolejną robotę i jest super, bo nie pracuje niż intelektualny.