21 nocy miałem dwie polucje. Moje libido wzrosło i teraz cały czas walczę jak w pierwszym tygodniu. Jedyna jaka została mi motywacja, że zostało tylko 8 dni do końca challengu. Mogę jakoś 31.04-1.05 zwalić i od nowa brać udział czy nie? (chodzi o maj)
Zaczynamy 19 dzień rekord już pobity. Libido się mocno obniżyło. Czuję się tak samo jakbym walił co 2 dzień. Dotrwam do końca miesiąca, a co dalej to nwm. Szczerze to jestem prawiczkiem i myślę, że jak będę abstynentem przez długi czas to krócej wytrzymam podczas stosunku.
Dzień jedenasty. Czuję się zajebiście w towarzystwie znajomych. Najgorsze są chwile kiedy jestem sam w domu. Widzę same pozytywy. Mam pewną motywacje co daje mi bardzo dużo siły do walki i jestem pewny, że pobije mój własny rekord 16 dni. Trzymajcie się i do boju
Wczorajszy dzień 07.04 był najgorszym dniem. 6h w samotności w pewnych momentach zachowywałem się jak zwierzę. Gdyby dzisiaj było tak samo to bym poległ. Na szczęście cała rodzina w domu i dzisiaj na czilku.