DeleteEndPage
@Arachnofob: Podobna sytuacja lecz odwrotna miała miejsce u mnie w pracy. Chodziło o to, żebym pomógł pewnej dziewczynie przy jednej dostawie, jak to na magazynie. Ja jednak się zbuntowałem i stwierdziłem, że to nie jest moja praca ponieważ główny magazyn a butikowy to dwie różne sprawy i nie my tym się zajmujemy. Jednak znaleźli się moi koledzy, którzy spieszyli z pomocą. Widocznie dziewczyna już podporządkowała (dołączyłem później do brygady) i taka
