Cześć, poszukuje jakiejś ciekawe książki fantasy/sci-fi. Nie przepadam za opowieściami typu Achaja, że główna postać jest gnębiona na każdym kroku. Metro tez mnie nie porwało z racji „przypadkowych ratunków z opresji”. Bardzo podobał mi się za to „hyperion” - Dana Simmons’a czy „szóstka wron” od Bardugo. Ostatnio przeczytałem malowanego człowieka od V. Bretta, szybka i miła lektura. Męczą mnie książki gdzie opis krzaka czy pogody potrafi się ciągnąć przez dobre kilka stron.
Cuuudak via iOS
