Dosyć mam już tych masek a Niemcy oczywiście muszą wszystko zgodnie z "zasadami". Więc zacząłem swoim zachowaniem propagować inną opcję, zwłaszcza że w pracy prawie wszyscy zaszczepieni i wreszcie przynosi to efekty, w dzień "szczytowy" gdzie przychodzi najwięcej osób kompletnie nikt, nie miał maski włącznie z kierownictwem, które ciągle wcześniej mnie upominało, że maska, maska xD, ileż można się z tymi gównianymi maskami użerać, które i tak nic nie dają. W komunikacji
@Serylek: jeżdżę w odwiedziny do Berlina ze Szczecina. W Szczecinie w autobusach nikt prawie nie nosi. W supermarketach tak, ale jak ktoś nie ma, to nikt Ci nie zwróci uwagi. Natomiast w Kebabowni jak psychiatryku. Baba w Lidlu drze ryja żebym naciągnął maskę, znajomi mnie upominają w metrze, jak robią jakąś imprezę to się testują. Ich już do reszty p------o. Wszystko Ci alternatywni budntowniczy Niemcy wykonują pokornie rozkazy jak na
Natomiast w Kebabowni jak psychiatryku. Baba w Lidlu drze ryja żebym naciągnął maskę, znajomi mnie upominają w metrze, jak robią jakąś imprezę to się testują. Ich już do reszty p------o. Wszystko Ci alternatywni budntowniczy Niemcy wykonują pokornie rozkazy jak na