Jeśli ktoś ma czas i ochote... Dwa dni temu zerwał ze mną chłopak. Teraz siedze, żre chipsy, oglądam memy i nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Nie chcę zostać grubym znawcą memów (chociaż jakby istniał taki zawód....)
Całe moje życie było uzależnione od tego gościa... caaaaalutkie. Znajomi, plany, każdy dzień podporządkowany pod niego.
Po poniżaniu się, błaganiu żeby został i tym podobnych...stwierdziłam że to niema sensu.
Dwa dni temu zerwał ze mną chłopak. Teraz siedze, żre chipsy, oglądam memy i nie wiem co zrobić ze swoim życiem.
Nie chcę zostać grubym znawcą memów (chociaż jakby istniał taki zawód....)
Całe moje życie było uzależnione od tego gościa... caaaaalutkie. Znajomi, plany, każdy dzień podporządkowany pod niego.
Po poniżaniu się, błaganiu żeby został i tym podobnych...stwierdziłam że to niema sensu.
Ale teraz nie mam pojęcia