Tyle że wdrożenie w jakiekolwiek nowe środowisko jest dla mnie wielkim problemem, nie mogę tego zrobić tego "na spontan, tak sobie normalnie". Potrzebuję jakiegoś bezpiecznika. A niestety jestem debilnie dumną osobą i nie proszę się nikogo o nic.
@bigbossmoney: Tolle kompletnie do mnie nie przemawia, nie interesuje mnie uzdrowienie duchowe, ja nie cierpię, nie jestem w komfortowej sytuacji ale etap użalania się nad sobą jest dawno za mną.
@bigbossmoney: Sądzę że warto wspomnieć o tym że zanim się kompletnie wycofałem to studiowałem psychologię. Czytałem/czytam też mnóstwo na ten temat zarówno zagranicznej literatury jak i polskiej, w nadmiarze czasu.
Jestem wielkim sceptykiem i ludzie na wejściu u mnie zawsze startują z dużym kredytem zaufania.
Wielu rzeczy próbowałem, i tak naprawdę została mi tylko cięższa farmakologia, jednak nadal nie jestem pewien czy warto.