@Cecztery: Zainspirowany tą piękną pastą popełniłem z bratem coś takiego:
Jesteś typowym ruskim watnikiem.
Budzisz się o 12.15 w obskurnej dwupokojowej kwartirze na betonowym, przyzakładowym osiedlu im. Ławrentego Berii w Siewieropiździecku. Sprzedajesz kopa żonie na "dobroje utro" i pijesz na śniadanie ze swoim dwunastoletnim, bezzębnym synem Kiryłkiem destylat z gruzu, politury szelakowej i 40sto letnich opon od Kamaza dobrze wygotowanych w perhydrolu o wdzięcznej nazwie - "Łzy Politruka" (to oczywiście nazwa
Jesteś typowym ruskim watnikiem.
Budzisz się o 12.15 w obskurnej dwupokojowej kwartirze na betonowym, przyzakładowym osiedlu im. Ławrentego Berii w Siewieropiździecku. Sprzedajesz kopa żonie na "dobroje utro" i pijesz na śniadanie ze swoim dwunastoletnim, bezzębnym synem Kiryłkiem destylat z gruzu, politury szelakowej i 40sto letnich opon od Kamaza dobrze wygotowanych w perhydrolu o wdzięcznej nazwie - "Łzy Politruka" (to oczywiście nazwa