I tak gdzieś zginę w internecie. Już mi trochę przeszło i nie płaczę. Zrobiłem sobie sałatkę z tuńczyka, fety i pomidora. Teraz leże w łóżku i czekam na stream daniela. Może ok 12 uda mi się zasnąć a jutro kolejny dzień, dzień jak codzień dzień po dniu...