Zapraszam do opisywania historii największego cebulactwa jakiego znacie. Ja zaczynam. MÓJ ZNAJOMY Z PRACY
- wszystko co możliwe zamawia z allegro nawet kiedy różnica między sklepem lokalnym a allegro jest groszowa
- ciągle żuli ode mnie i innych osób ektronarzędzia, jak ktoś mu nie chce pożyczyć to z wielkim żalem kupuje najtańszy badziew na allegro/olx i hitem było jak kupił szlifierke 230mm, chwalił się tym, a za bodaj miesiąc znów żulił właśnie szlifierke.. mówie
@ZnienawidziszMnie: ja mam takiego znajomego Janusza, który kiedyś zapraszał na wódkę do siebie i jak to skwitował "mam 0.7 w zamrażarce, sklepiemy się na nią po pół i się jej napijemy" xD
MÓJ ZNAJOMY Z PRACY
- wszystko co możliwe zamawia z allegro nawet kiedy różnica między sklepem lokalnym a allegro jest groszowa
- ciągle żuli ode mnie i innych osób ektronarzędzia, jak ktoś mu nie chce pożyczyć to z wielkim żalem kupuje najtańszy badziew na allegro/olx i hitem było jak kupił szlifierke 230mm, chwalił się tym, a za bodaj miesiąc znów żulił właśnie szlifierke.. mówie