Według mnie sprawa wygląda następująco. Skupmy się na jednostkach, ponieważ sens cywilizacji to nieco inne zagadnienie. Nasze "wysiłki życiowe" nie mają sensu... Nasze życie jest pozbawione jakiejkolwiek wartość. Wiele osób uważa, że wychowanie potomstwa nadaje życiu sens. Powiem wprost bezsens nie może nadać sensu. Skoro życie nie ma sensu pozostaje podjąć decyzję. ŻYĆ, czy ZGINĄĆ. I tutaj wypływamy na ciekawe wody. Żyć nie ma sensu, zginąć również... Pojawia dylemat, wybór między bezsensem,
@moczarny: Nie o to chodzi... Istnienie nie ma sensu nieważne jakie by było ale brak istnienia jest jeszcze bardziej bezsensowne.
Ale to jest jednostkowy punkt widzenia. Nie ważne co się stanie życie ma więcej sensu niż śmierć.
Jeśli chodzi o cywilizację to jest w niej sens i jasny cel. Czyli błache nadanie sensu życiu. Podniesienie życia na pułap absolutu, momentu zapewnienia jednostkom nieśmiertelności, przynajmniej według mnie. Był by to moment nadający
@moczarny: Spoko wybiegasz myślami w czasy daleko po tym jak ludzie osiągnęli by nieśmiertelność... to dla nas trudne do pojęcia ale takie np transportowanie materii i twożenie z nich gwiazd... Czy planet... ingerencja w materię wszechświata nie jest tak trudne do wyobrażenia. Materia jest wieczna tak jak czasoprzestrzeń, mając nieśmiertelność moglibyśmy trwać wiecznie ale to dopiero początek punkt z którego zobaczymy coś więcej, a co teraz jest nie wyraźne...
#nihilizm #depresja #przegryw #filozofia
Ale to jest jednostkowy punkt widzenia. Nie ważne co się stanie życie ma więcej sensu niż śmierć.
Jeśli chodzi o cywilizację to jest w niej sens i jasny cel. Czyli błache nadanie sensu życiu. Podniesienie życia na pułap absolutu, momentu zapewnienia jednostkom nieśmiertelności, przynajmniej według mnie. Był by to moment nadający